środa, 12 maja 2010

Męczarnia?

Nie wcale nie jest tak źle. Dom nam się po woli buduje a my mieszkamy sobie w centrum. Mieszkania Warszawa potrafią być ładne i przyjemne o ile nie trzeba za nie płacić wtedy już jest gorzej. Co do naszego domu to mamy wylane fundamenty i panowie majstrowie stawiają nam właśnie ściany. Muszę przyznać, że idzie im to bardzo ładnie i sprawnie w takim tempie to będziemy mieli dom postawiony do końca czerwca no może przeceniłem troszkę ich możliwości ale połowa lipca góra jego koniec, do tego czasu zdążą na pewno.

poniedziałek, 22 marca 2010

Zwycięstwo

No agencja „Domy Warszawa” się poddała. Powiedzieli, że mają dla nas działkę pod budowę domu, oraz, że mają dla nas zastępcze mieszkanie w Warszawie do póki dom nie zostanie skończony. No jak dla mnie to można powiedzieć czas najwyższy gdyż od początku następnego miesiąca zaczynam pracę w Warszawie. Byliśmy obejrzeć to nasze mieszkanie zastępcze no i powiem, że widziałem gorsze, ale lepsze też. Jedyny plus to taki, że w miarę cichej części śródmieścia. No cóż jakoś się przemęczymy ten rok.

piątek, 19 marca 2010

Krótkie oczekiwanie

Długo czekać nie musieliśmy. Co prawda agencja „Domy Warszawa” nie za bardzo chciała się zgodzić na to abyśmy stawiali nowy dom, Przecież jest tyle starych w których spokojnie mogli byśmy zamieszkać... No jest, ale co ja poradzę, ze wszystkie albo się rozlatują, albo są za drogie, albo nie spełniają naszych standarów. Co z tego? Wole już z tego wszystkiego postawić dom i mieć w nim urządzone tak jak mi się podoba a nie komuś jak się podobało. A nie mam zamiaru przebudowywać czyjegoś domu. Jak już mówiłem wole a raczej wolimy z żoną mieć urządzone po swojemu. Mało jak do tej pory pisałem o żonie, dlatego, że ona zostawiła mi całe poszukiwania. Powiedziała chcesz się przeprowadzać to szukaj. :) nie no nie było aż tak źle. Ale niej więcej coś w ten deseń.

wtorek, 16 marca 2010

Klient nr 1

Co do tego co mówili wcześniej to chyba jestem ich klientem numer jeden razem z żoną. Bo zaczęli nas bombardować teraz ofertami kupna wynajmu. Ale nic nam nie odpowiada, chociaż nie był jeden dom, na który prawie się zgodziliśmy, ale budynek był w za bardzo złym stanie. A dom znajdował się w Błoniu. No lokalizacja całkiem fajna, bo już bym jakoś wytrzymał przejazd do warszawy pociągiem. Ale gruntowny remont budynku wyszedłby nas prawie tyle samo, co budowa nowego domu. Już nawet powiedziałem agencji „Domy Warszawa”, że jak uda im się nam znaleźć działkę pod budowę domu w Błoniu to się piszemy na takie rozwiązanie.

czwartek, 11 marca 2010

Na wstrzymanie

Znowu odezwała się do nas agencja „Domy Warszawa” powiedzieli, żebyśmy wstrzymali się jeszcze z braniem kredytu i poczekali, chociaż do końca miesiąca. Jeżeli nie uda im się znaleźć czegoś to opuszczą nam z ceny przy załatwianiu wszystkiego do rozpoczęcia budowy domu i dadzą nam na czas budowy mieszkanie zastępcze w połowie ceny. No to chyba musi im zależeć na tym, aby nam coś znaleźć gdyż takie warunki to jest coś ja tam przemęczę się nawet w jakiejś zapyziałej noże jak mam mieć dom za pół ceny postawiony:P

wtorek, 9 marca 2010

Prorok

Powinienem być prorokiem. Dom normalnie pierwsza klasa, ale no „troszkę” dla nas za drogi a poza tym, po co mi 4 łazienki i 5 sypialni? Czy agencja „Domy Warszawa” ma mnie za idiotę? Przecież ja nawet jak bym miał wystarczającą ilość pieniędzy to bym sobie tego domu nie kupił wolałbym postawić trzy nowe! Jeden w górach jeden nad morzem i jeden w centrum Warszawy. :P Ehh chyba czas sprawdzić naszą zdolność kredytową i brać kredyt i rozpoczynać budowę domu, bo marnie widzę dalsze poszukiwania.

niedziela, 7 marca 2010

Odpowiedź

Dostałem ostatnio informację od agencji „Domy Warszawa”, ze ktoś dał odpowiedź na nasze ogłoszenie w sprawie kupna domu. Jakieś małżeństwo z okolic Marek chce sprzedać pięcioletni dom gdyż wyprowadzają się na południe polski. Ciekawe, co to za dom. Umówiłem się na jutro na wizytę w celu sprawdzenia czy warto jest to naszego zachodu. Z tego, co donosi agencja to dom jest w bardzo dobrym stanie. Lecz bardzo drogi gdyż to prawie willa… Ciekawe, co z tego wyjdzie może kupimy na raty hahaha coś mi mówi, że będzie z tego przysłowiowa „dupa”.